Każda z nas marzy o takiej cerze, a tylko nielicznym jest ona dana przez naturę. Reszta – czyli większość – musi pomóc sobie kosmetykami, których na szczęście nie brakuje i są coraz lepszej jakości. Oto krótki poradnik dla pań, które nie wiedzą, co wybrać: fluid, sztyft, a może krem koloryzujący?
Podkład w kremie czyli fluid jest preparatem maskującym większe i mniejsze niedoskonałości skóry. Wśród dostępnych na rynku podkładów znajdziemy preparaty nawilżające, matujące, liftingujące, przeznaczone do cer młodych, dojrzałych, trądzikowych, naczynkowych, jednym słowem dla każdej z nas.
Nowoczesne fluidy mają zazwyczaj lekką, półpłynną konsystencję, ale zdarzają się także produkty gęściejsze (te najlepiej kryją nawet znaczne niedoskonałości cery). Hitem ostatnich lat stały się lekkie podkłady o konsystencji pianki lub musu: można je stosować nawet podczas upalnego lata, bo nie tworzą na twarzy „maski” i nie zatykają porów.
Fluid nakładamy na twarz palcami lub przy pomocy lateksowej gąbeczki. Szczególnie starannie rozprowadzamy go przy nasadzie włosów, w okolicy brwi, przy uszach i na linii żuchwy. Preparatu nie rozprowadzamy na szyi – jeśli podkład jest właściwie dobrany kolorystycznie odcień skóry na twarzy i szyi nie powinien się znacząco różnić, a unikniemy w ten sposób ryzyka pobrudzenia ubrania.
Krem koloryzujący lub tonujący to połączenie preparatu nawilżającego z kolorowym podkładem, jednak nie ma on takich właściwości kryjących, jak typowy fluid. Jest przeznaczony do cery bez większych problemów estetycznych (przebarwień, rozszerzonych naczynek, wyprysków), lekki i wygodny - zwłaszcza dla bardzo zabieganych pań (znacznie skraca czas przygotowania pełnego makijażu).
Babà jest pochodną ciasta rosnącego na naturalnych drożdżach, typowego dla polskiej tradycji ludowej. Uważa się że odmiana ta została wprowadzona na życzenie Gerolamo Baby, osiemnastowiecznego króla Neapolu, który był wielkim wielbicielem słodkości. »